80-266 Gdańsk, ul. Grunwaldzka 212     T: (48) 58 554 45 22     F: (48) 58 552 33 15       formularz kontaktowy
Ladakh - jesienny trekking
Ladakh - jesienny trekking

Ladakh to górski region położony w północno-zachodnich Indiach, pomiędzy Wysokimi Himalajami a Karakorum. Jego nazwa oznacza krainę wysokich przełęczy – nie bez powodu, bo niemal wszystko leży tu na wysokości powyżej 3000m n.p.m. a wysokość większości pokonywanych przez ludzi przełęczy przekracza 5000m.

Podczas tej wyprawy przejdziemy przez główną grań Wielkich Himalajów i dojdziemy do Zaskaru. Przez część trekkingu wędrować będziemy przez wsie co będzie doskonałą okazją na obserwowanie jak mieszkańcy radzą sobie w surowych warunkach, które tu panują. Odwiedzimy kilka klasztorów buddyjskich, w tym – bodaj najbardziej niesamowicie zlokalizowaną osadę w Ladakhu – Klasztor Puktal (Phukthal). Przejdziemy przez kilka około 5-tysięcznych przełęczy, podziwiać będziemy niesamowite krajobrazy. Posłuchamy mantr recytowanych przez mnichów i pokręcimy buddyjskimi młynkami. Zmierzymy się z trudami wielogodzinnej wędrówki i własnymi słabościami. Prawie na pewno zobaczymy jaki, nachury, przy odrobinie szczęścia koziorożce i świstaki, a jeśli szczęścia będziemy mieć sporo to spotkamy śnieżną panterę, która należy do najrzadszych drapieżników na Ziemi.

Przed trekkingiem, po drodze do Ladakhu zobaczymy zielone Himalaje doliny Kulu, a po zakończeniu wędrówki przejedziemy do Środkowego Ladakhu, w którym zobaczymy kilka klasztorów i odwiedzimy stolicę regionu: Leh. Powrotną podróż do Polski rozpoczniemy przelotem nad Himalajami z Leh do Delhi. 

OGÓLNE INFORMACJE
termin wyprawy: 01-23.09.2012
czas trwania wyprawy: 23 dni
ilość osób: max 12
Twoja przeglądarka nie obsługuje mapy
PROWADZĄCY

Radek Kucharski jest geografem. Do Indii podróżuje dość regularnie od 2000 r., spędził w nich w sumie ponad rok. Do Ladakhu trafił po raz pierwszy w 2004. Wędrował tu głównie samotnie. Przemierzył w sumie grubo ponad 1000km na trekkingach, które trwały w sumie ponad 100 dni. Poza Ladakhiem wędrował po górach Iranu, w Karakorum w Pakistanie, w Indyjskich i Nepalskich Himalajach, górach Skandynawii. Jako pilot pracuje od 2010 r. prowadząc przede wszystkim wyprawy trampingowe i trekkingowe po Indiach i Nepalu. Jest autorem programu tej wyprawy. Niebawem ukaże się trekkingowy przewodnik po Ladakhu jego autorstwa.
www.radekkucharski.com

 

PROGRAM

Dzień 1

Spotkamy się na lotnisku w Warszawie. Przez jedno z miast europejskich polecimy do Delhi, do którego dotrzemy późno w nocy.

Dzień 2

Rano wyruszymy na poznawanie Delhi. Zwiedzimy kilka wybranych zabytków. Spróbujemy lokalnych potraw, przemieszczać się będziemy lokalnymi środkami transportu. Wieczorem wsiądziemy do autobusu i opuścimy Delhi.

Dzień 3

Po całonocnej podróży rankiem dojedziemy do Manali. Po zakwaterowaniu, krótkim odpoczynku i śniadaniu ruszymy na niezbyt intensywne zwiedzanie. Manali to nieduża miejscowość wypoczynkowa, która – zwłaszcza w swej starej części – zachowała wiejski charakter. Jest tu do zobaczenia kilka ciekawych świątyń hinduistycznych, stara wiejska architektura. W krajobrazie wokół nas dominować będą szczyty Himalajów. Manali to dobre miejsce na chwilę oddechu po trudach podróży z Polski.

Dzień 4

Ten dzień spędzimy w dolinie Solang Nullah. To piękna, potężna dolina otoczona szczytami pasma Pir Pandźal należącego do Małych Himalajów. Pójdziemy na kilkugodzinną wycieczkę pieszą – ważną ze względów aklimatyzacyjnych. Po południu wrócimy do Manali.

Dzień 5

Manali opuścimy wczesnym rankiem. Drogą wznoszącą się dziesiątkami zakrętów dotrzemy do przełęczy Rohtang (3970m) leżącą na głównej grani Małych Himalajów. Opuścimy zalesiony, zielony region Kulu i wjedziemy do Lahaulu. Krajobraz wyraźnie się zmieni. Drzewa oglądać teraz będziemy sporadycznie, otaczać nas będą przede wszystkim łąki, a nad nami wznosić się będą skalne zbocza i ośnieżone szczyty. Po kilku godzinach od przełęczy dotrzemy do Kjelangu (Keylong, ok. 3100 m n.p.m.), w którym zanocujemy.

Dzień 6

O świcie opuścimy Kjelang i przejedziemy do Darczy (Darcha) (ok. 3380m). Tu spotkamy się z przewodnikiem oraz ladackimi towarzyszami naszej wędrówki i rozpoczniemy trekking. Pierwsza jego część biec będzie bardzo popularnym szlakiem, którym od setek lat ludzie przekraczają główną grań Wysokich Himalajów i przedostają się do Zaskaru (Zanskaru). Pierwszego dnia, po początkowym dość stromym podejściu, będziemy wznosić się dość łagodnie, idąc wzdłuż drogi, która wg planów ma prowadzić aż do głównej osady Zaskaru – Padam (Padum). Stopniowo nabierać będziemy wysokości, miniemy kilka wsi. Zabiwakujemy w Pal Lhamo, na wysokości ok. 3600 m n.p.m.

Dzień 7

Krótkie i łagodne podejście doprowadzi nas do miejsca noclegowego (na wysokości ok. 3930m) potrzebnego nam ze względu na aklimatyzację. Po krótkim odpoczynku odbędziemy spacer aklimatyzacyjny, po czym wrócimy na nocleg do Zaskar (Zanskar) Sumdo.

Dzień 8

Trudny dzień rozpoczniemy stromym podejściem. Dalej nieco łagodniej, wzdłuż malowniczej doliny, w otoczeniu lodowców, zbliżać się będziemy do szczytów Wielkich Himalajów. Zanocujemy powyżej 4500 m n.p.m.

Dzień 9

Pokonując przełęcz Shinku La (5054m) przejdziemy na północną stronę Wysokich Himalajów i tym samym wejdziemy do Ladakhu. Przed nami rozpościerać się będą niekończące się widoki na góry Zaskar (Zanskar). Zejdziemy do pięknej doliny i miejsca biwakowego w Lhakhang Sumdo położonego na wysokości ok. 4470m.

Dzień 10

Mijając niesamowitą ścianę szczytu Gonbon Rangdżon dojdziemy do niezwykle malowniczej, pierwszej wsi Zaskaru (Zanskaru) – Kargjaku. Zanocujemy w pobliżu wsi.

Dzień 11

Tego i kolejnego dnia wędrować będziemy w dół, wzdłuż rzeki Kargjak, mijając kolejne wsie. O tej porze roku ludność kończy już prace polowe. Na polach, na których zakończono już zbiory, pasą się zwykle jaki, które we wrześniu sprowadza się z pastwisk położonych w wysokich partiach gór. Słońce powinno nam miło przygrzewać, a Zaskar ozdabiany pierwszymi kolorami jesieni powinien ukazać nam swą wyjątkową malowniczość.

Dzień 12

Kontynuując w dół dojdziemy do zbiegu rzek Kargjak i Tsarab. Skręcimy w górę tej drugiej i dojdziemy do klasztoru Puktal (Phukthal) - jednego z najbardziej niezwykłych miejsc w Ladakhu. Biwakować będziemy u stóp klasztoru, co umożliwi nam uczestnictwo w odbywających się w świątyni obrzędach.

Dzień 13

Opuszczamy popularny szlak. Najbliższe dni spędzimy wędrując po dzikich i niezwykle pięknych dolinach Zaskaru. W niektórych z nich lokalna ludność wypasa latem jaki i owce, a jesienią zbiera drewno na opał, które umożliwia przetrwanie ciężkiej i długiej zaskarskiej zimy.

Dzień 14

Kontynuując podejście wzdłuż dolinki dojdziemy na przełęcz. Zabiwakujemy po przeciwnej jej stronie, w miejscu zwanym Ichar Largap.

Dzień 15

Większość dnia będziemy szli w dół malowniczej doliny. Po drodze czeka nas kilka nietrudnych przejść przez strumień. Prawdopodobnie spotkamy tu pasterzy i jeśli tak się stanie, spróbujemy pasterskiego jedzenia: źo z tsampą, czyli jogurtu z mąką z prażonego jęczmienia.

Dzień 16

Długi i wyczerpujący etap. Do pokonania będziemy mieć przełęcz Stongde (5178 m) do której prowadzi długie i żmudne, ale niestrome podejście. Z góry czekają nas niesamowite widoki: dolina Zaskaru (Zanskaru) pokaże nam się w całej okazałości z klasztorem Stongde daleko w dole, u naszych stóp, i Gompą Karsza (Karsha) po drugiej stronie doliny; otaczać nas zewsząd będą Góry Zaskar (Zanskar), a Wysokie Himalaje widoczne będą na południu, odgradzające wyraźnym murem Zaskar i cały Ladakh od pozostałej części Indii.
Męczące zejście doprowadzi nas do klasztoru Stongde, skąd znów czekają nas niezwykle piękne, wieczorne widoki. Biwakować będziemy przy klasztorze.

Dzień 17

Po śniadaniu czeka nas krótki przejazd do stolicy Zaskaru – Padam (Padum). To niezbyt duża, malownicza wioska. Zamieszkamy w lokalnym pensjonaciku. Dzień spędzimy na odpoczynku i zwiedzaniu lokalnych świątyń.

Dzień 18

Opuścimy Zaskar jeepami, drogą prowadzącą na północny-zachód, ku miejscowości Kargil. Przejedziemy doliną rzeki Stod pomiędzy kolosalnymi szczytami Wysokich Himalajów po lewej, a górami Zaskar (Zanskar) po naszej prawej. Przekroczymy przełęcz Pensi, o wysokości około 4400m i dotrzemy do Rangdum. Miejscowość ta położona jest w rozległej, urokliwej dolinie, niemal u stóp szczytu Nunkun – siedmiotysięcznika o bliźniaczych wierzchołkach Nun i Kun. Na środku doliny, na wzgórzu położony jest malowniczy klasztor. Zanocujemy w lokalnym gospodarstwie agroturystycznym.

Dzień 19

Dolna część doliny Suru, przez którą przejedziemy tego dnia, to część Ladakhu, w której większość ludności to wyznawcy islamu. Przejedziemy przez Kargil – główną osadę zachodniego Ladakhu. Tu wjedziemy na główną drogę prowadzącą pomiędzy Śrinagarem a Leh.Dotrzemy do wsi Mulbekh, w której znajdują się ponad tysiącletnie, wyrzeźbione w skale postacie Buddy.

Dzień 20

W ostatnim etapie podróży do Leh odwiedzimy m.in. klasztor Lamayuru – jeden z najsłynniejszych i najpiękniej położonych klasztorów w Ladakhu. Zjedziemy dziesiątkami serpentyn do doliny Indusu i jadąc w górę rzeki dotrzemy do stolicy Ladakhu.

Dzień 21

Dzień przeznaczony jest na szybkie zapoznanie ze stolicą Ladakhu – Leh. Obejrzymy kilka najważniejszych spośród tutejszych budowli. Leh to świetne miejsce na zakup pamiątek – będzie ku temu okazja!

Dzień 22

Wczesny rankiem wylecimy z Leh. Samolot przeleci najpierw nad Gompą w Spituk, później nad Indusem. Dalej polecimy nad Górami Zaskaru. Być może niektórzy z nas bacznie obserwując widoki wypatrzą miejsca znane nam z trekkingu. Przelecimy nad Wielkimi i Małymi Himalajami, a potem nad ostatnim z himalajskich pasm górskich – Śiwalik oraz Niziną Hindustańską.
W Delhi kilka godzin poświęcimy na dalsze zwiedzanie miasta. Późnym wieczorem wyjedziemy na lotnisko skąd odlecimy do Europy.

Dzień 23

Przez jeden z europejskich portów lotniczych dotrzemy do Warszawy. Tu zakończymy naszą wyprawę.

 

CENA

 Cena:

3670 PLN – wpłata na fundację + 700 EU wpłata na miejscu

* Cena nie zawiera kosztu przelotu.

CENA ZAWIERA
- Przejazdy i noclegi zgodnie z programem; - obsługę trekkingu w tym: transport bagażu do 20 kg, namiot (1 na 2 osoby) i karimatę/materac, opiekę przewodnika oraz obsługi, kucharz; - Bilety wstępu i wszystkie atrakcje wymienione w programie; - Opiekę polskiego pilota; - Ubezpieczenie; - Bilety wstępu i wszystkie atrakcje wymienione w programie;
CENA NIE ZAWIERA
- Przelotu – ok. 3500 PLN; - Opłaty za wizę Republiki Indii (ok.184 zł) i jej wydanie (ok.40 zł); - Wyżywienia poza trekkingiem (ok.150 USD); - Pozwoleń na fotografowanie i filmowanie zwiedzanych miejsc (sporadycznie); - Wydatków osobistych; - Zwyczajowych napiwków;
PORADY

O trekkingu:

Ladakh nie jest łatwym terenem do wędrowania. Położony jest bardzo wysoko – nasze organizmy muszą się zaaklimatyzować by móc tu funkcjonować, a nawet po odpowiednim przystosowaniu poruszamy się tu wolniej niż na niższych wysokościach. Są tu duże aplitudy temperatur – w ciągu dnia jest często upalnie, a ostre słońce potrafi zmęczyć, nocą zaś temperatura spada często poniżej 0. W Ladakhu jest jednak sucho, a raczej bardz sucho, więc zimno nie jest tu bardzo dokuczliwe, a rankiem robi się ciepło w chwilę po tym jak zaczyna świecić słońce. Prawie nie ma tu infrastruktury turystycznej, co powoduje, że podczas trekkingu śpi się w namiotach, a niemal cały prowiant trzeba nieść ze sobą.

Ladakh jest jednak fantastycznym terenem na trekking! Są tu absolutnie niezwykłe krajobrazy, prawie gwarantowana dobra pogoda, przyjaźni, gościnni i pogodni ludzie i niezwykle ciekawe zabytki kultury i historii. Można tu wędrować od wsi do wsi poznając lokalną kulturę lub chodzić się w trudno dostępnym terenie nie spotykając nikogo przez wiele dni. Podczas naszego trekkingu zaznamy jednego i drugiego. Rozpoczniemy w Darczy (Darcha), klasyczną drogą do Zaskaru, którą przez wieki podążały karawany, a dziś chodzi tędy dość sporo (jak na Ladakh, który wciąż jest znacznie mniej popularny niż choćby pobliski Nepal) turystów. Dojdziemy do niezwykłego Klasztoru Puktal, a stamtąd powędrujemy ukrytymi za wysokimi przełęczami, nieznanymi większości wędrowców, malowniczymi dolinami. Przechodząc przez dwie przełęcze zakończymy trekking przy klasztorze w Stongde, wysoko ponad dnem doliny Zaskaru.

Wrzesień to bodaj najlepszy czas na wędrowanie po Ladkhu. Większość turystów do tej pory opuszcza już Ladakh, więc jest tu wtedy spokojniej niż w szczycie sezonu. Lokalna ludność kończy prace polowe i ma więcej czasu na kontakt z przybyszami. Pogoda jest dobra, słoneczna. Nade wszystko zaś roślinność zyskuje magiczne barwy jesieni, a rzeki, których siła nurtu słabnie, czyszczą się z zawiesiny i zyskują niezwykły, lazurowo-szmaragdowy kolor!

Organizacja wędrówki:

Wędrować będziemy pod opieką kilkorga górali ladackich i z pomocą kilku zwierząt, które będą nieść nasze duże plecaki, sprzęt i prowiant. Każdy z nas nosić będzie plecaczek z wodą, ciepłą bluzą, aparatem i prowiantem na dzień. Nocować będziemy w namiotach, po części na prostych kempingach przy wsiach, a częściowo na górskich, dzikich miejscach biwakowych. Przez większość trekkingu nastawić się musimy na podstawowe tylko mycie – prysznic z ciepłą wodą będzie dopiero w Padam – na biwakach będziemy mieli do dyspozycji strumienie i ewentualnie trochę podgrzanej wody. Jeść będziemy lokalne potrawy, które szykować będzie – przy naszej pomocy – nasz ladacki kucharz. Wędrówka i towarzyszące jej podziwianie krajobrazów, wypełniać nam będzie większość czasu w ciągu dnia – zwykle potrwa 4-8 godzin codziennie.

Taki sposób organizowania trekkingu ułatwia w największym stopniu trekking po Ladakhu i czyni go możliwym dla osób, które nie chcą się zdecydować na wędrowanie z potężnym plecakiem. W podobny sposób przemierza co roku Ladakh wiele grup amatorów wędrówek górskich z różnych zakątków świata. Taka organizacja umożliwi nam przejście trasy, która jest wymagająca ale niezykle ciekawa i malownicza.

Z kim pójdziemy?

Na trekking pójdziemy z przewodnikiem z grupy, która prowadzeniem miłośników gór z Europy po górach Zaskaru zajmuje się sporo ponad 20 lat. To ludzie stamtąd, z Zanskaru, których wsie będziemy mijać po drodze, którzy wędrują po okolicy od urodzenia, którzy potrafią tam funkcjonować nie tylko latem i jesienią ale i zimą, kiedy ziemię przykrywa gruba warstwa śnieżnego puchu a rzeki zcina lód. Nikt inny nie pokaże nam lepiej tego niesamowitego regionu pięknych krajobrazów i ciekawych ludzi!

Polskim przewodnikiem wyprawy będzie Radek Kucharski - autor trekkingowego przewodnika po Ladakhu, który ukaże się w 2012 r.

Informacje dodatkowe i porady:

Większość miejsc w Ladakhu położony jest na wysokości powyżej 3000 m n.p.m. Do funkcjonowania na takiej wysokości nasze organizmy muszą się przyzwyczaić. Każdy z nas aklimatyzuje się inaczej i mimo iż będziemy nabierać wysokości w umiarkowanym tempie, to u niektórych z nas mogą wystąpić objawy chorony wsokościowej. Są one zwykle niegroźne i ustępują po około 2 dniach ale zignorowane oraz u osób, które cierpią na niektóre choroby przewlekłe mogą mieć bardzo poważne konsekwencje. Dlatego bardzo ważnym jest, by przed wyjazdem skonsultować się z lekarzem w sprawie ewentualnych zdrowotnych przeciwwskazań wyjazdu.

Żadne szczepienia na podróż do Indii nie są konieczne ale zaleca się zwykle przynajmniej szczepienie przeciwko WZW i durowi brzusznemu – w tej sprawie zalecamy konsultacje z lekarzem lub punktem szczepień sanepidu (Warszawa: http://www.wsse.webserwer.pl/PageContent.aspx?MenuID=273; Trójmiasto: ; Poznań: http://wsse-poznan.pl/?p=50; Kraków: http://wsse.krakow.pl/strona/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=78&Itemid=94; ).

To nie jest wyprawa dla „ekstremalistów” ale od uczestników wymagana jest dobra kondycja i ogólnie dobry stan zdrowia. Trekking polega na chodzeniu, nie są wymagane żadne specjalne umiejętności ani predyspozycje. Wielogodzinne wędrowanie po górach trzeba jednak lubić i być do niego jako tako przyzwyczajonym. Jako minimalne przygotowania przed wyprawą zaleca się odbycie kilku kilkugodzinnych pieszych wycieczek. Jeśli do gór mamy na co dzień daleko, to wędrujmy przynajmniej w najbliższej okolicy!

Po drodze do Ladakhu przemieszczać się będziemy autobusami, a częsciowo wynajętym busikiem lub jeepami. Po trekkingu podróż do stolicy Ladakhu odbędziemy wynajętym busikiem lub jeepami. Podczas krótkiego pobytu w Delhi poruszać się będziemy lokalnymi środkami transportu (metro, riksze) i pieszo.

W miastach oraz w większych miejscowościach mieszkać będziemy w pensjonatach lub hotelikach (dość przyzwoitych ale nie „gwiazdkowych”), w pokojach 2-3 osobowych, zwykle z łazienkami. Podczas trekkingu spać będziemy w namiotach – po dwie osoby. Po drodze z Padam do Leh nocować będziemy we wsiach, w tradycyjnych ladakackich domach, po kilka osób w jednej izbie.

Przed i po zakończeniu trekkingu żywić się będziemy w lokalnych barach i restauracjach oraz w pensjonatach, w których będziemy nocować. W czasie trekkingu posiłki przygotowywać będzie nam kucharz bazując przede wszystkim na lokalnych produktach. Ruszać będziemy po śniadaniu, w kolejnym obozowisku jeść będziemy wieczorny posiłek. Na drogę każdy będzie dostawał paczkę prowiantową.

W Ladakhu jest pogodnie, sucho, zwykle słonecznie, opady zdażają się rzadko. Charakterystyczną cechą są znaczne aplitudy temperatur zarówno między dniem i nocą jak i pomiędzy cieniem a miejsciem na słońcu. Popularne stwierdzenie mówi, że w Ladakhu można doznać jednocześnie poparzeń słonecznych i odmrożeń siedząc częściowo w cieniu, częściowo na słońcu. Choć to stwierdzenie jest trochę przesadzone, to oddaje charakter tutejszych warunków.

Na biwakach, nocą temperatura będzie czasami spadać kilka stopni poniżej zera. Musimy więc zabrać śpiwory, które w takich warunkach zapewnią nam komfortowy sen. Namioty (przyzwite, nowoczesne) i materace/karimaty zostaną dostarczone przez agencję organizującą trekking.

Na pewno trzeba mieć ze sobą rękawiczki, czapkę i ciepłą kurtkę i ze dwie bluzy polarowe. Zalecamy skórzane, wysokie (za kostkę) buty trekkingowe; jeśli są nowe, to koniecznie trzeba je rozchodzić przed wyjazdem. Sugerujemy zabranie kijków trekkingowych i jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do chodzenia z nimi, wypróbować je na wędrówce przed wyjazdem. Konieczne są dobre okulary przeciwsłoneczne i krem z silny filtrem. Trzeba mieć pojemnik na wodę do picia (najlepiej dwa o pojemności min. 1l każdy) – wygodne są tzw. camel-bagi, czyli pojemniki z rurką, które wkłada się do plecaka i popija z nich w marszu. Nie będzie możliwości gotowania wody na drogę (oczywiście w obozowiskach będziemy dostawać do posiłków gorące napoje) więc należy wziąć ze sobą z Polski pastylki do odkażania wody (dostępne w dobrych sklepach turystycznych) lub dobry filtr. Przyda się latarka; należy wziąć lekarstwa – przeciwbólowe, na przeziębienie i na zatrucia plus wg osobistych potrzeb.

Pakujemy się w plecaki (do 20kg). Podczas trekkingu niesione będą one przez konie. Poza trekkingiem zdażać się będzie, że trzeba będzie przenieść je kilkadziesiąt-kilkaset metrów. Można zabrać pokrowiec, który chronić będzie plecak przed zabrudzeniem (deszcz może zdażyć się w okolicach Manali, po drodze do Ladaku, w samym Ladakhu raczej nie). Potrzebne są też małe plecaczki na rzeczy, które potrzebne nam będą w ciągu dnia, w tym podczas pieszych, kilkugodzinnych wędrówek (woda, aparat, czapka, polar).

 

Imię i nazwisko zgodne z paszportem
Data urodzenia
Telefon
Fax
Nr paszportu
E-mail
Stały adres zamieszkania
Adres korespondencyjny